Zółtaczka fizjologiczna u noworodków – czy można jej zapobiec?

Pełni osobistych przeżyć, i wrażeń po narodzinach pierwszego dziecka, często jesteśmy uwrażliwieni na każdy, nawet najmniejszy objaw, który udało nam się zaobserwować u naszej pociechy. Jak wielki może okazać się strach, gdy nagle zobaczymy, że oczy i skóra dziecka przybrały żółte zabarwienie? Jeśli taka sytuacja dzieje się około 2 – 3 doby życia, w większości przypadków nie ma powodów do obaw. Jest to tak zwana żółtaczka fizjologiczna spowodowana zwiększonym wytwarzaniem barwnika – bilirubiny, oraz jego niedostatecznym rozkładem w wątrobie. Taki stan zwykle nie wymaga specjalistycznej pomocy medycznej, jednak jeśli u dziecka występują szarobiałe stolce, ciemny mocz, oliwkowe zabarwienie skóry, a podane objawy występują w pierwszej, bądź powyżej dziesiątej doby życia dziecka, należy zasięgnąć porady lekarza. Z pewnością pierwsze pytanie, które zadasz brzmiałoby: „Żółtaczka fizjologiczna u noworodka jak długo może się utrzymywać?”. Odpowiedź na nie nie wydaje się skomplikowana. W prawidłowych warunkach żółtaczka ustępuje maksymalnie do 10 dnia życia noworodka, i nie wymaga leczenia. Czy można w jakiś sposób jej zapobiec, lub też złagodzić jej przebieg? Jest na to kilka metod. Pierwszą z nich jest karmienie dziecka piersią, nawet do 12 razy na dobę. Niedostateczna podaż kalorii, i odwodnienie nasilają objawy żółtaczki, więc karm dziecko jak najczęściej, jeśli tego potrzebuje. Jeśli karmisz piersią, co jest bardzo dobrym wyborem, nie podawaj noworodkowi do picia wody, ani roztworu glukozy. Przez takie działanie zmniejszamy chęci dziecka do pobierania pokarmu od matki. Żółtaczka fizjologiczna nie występuje u każdego noworodka, dla większości donoszonych noworodków nie jest ona też niebezpieczna. Natomiast co w przypadku, gdy stężenie bilirubiny we krwi dziecka jest znacznie podwyższone, i lekarz zadecydował o potrzebie leczenia? Tutaj także nie ma powodu do obaw. Co prawda pobyt w szpitalu może przedłużyć się o 2 do 3 dni, ale samo leczenie żółtaczki nie jest uciążliwe dla dziecka, jak i rodzica. Na czym więc polega? Na działaniu od zewnątrz! Stosuje się fototerapię, czyli całodobowe naświetlanie skóry dziecka lampą UV, która rozkłada nadmiar barwnika w skórze, zmniejszając tym samym jego ilość we krwi. Takie leczenie można doskonale porównać do wizyty na solarium. W tym momencie ważna jest obecność matki dziecka, słuchanie jej głosu pomaga noworodkowi w dostosowaniu się do warunków szpitalnych, a także poprawia wyniki leczenia. Jeśli więc podejrzewasz, że u twojego dziecka może rozwijać się żółtaczka, dokładnie obserwuj objawy, skontaktuj się z lekarzem, oraz działaj według jego zaleceń. Chociaż nie ma działań, które mogłyby jej w całości zapobiec, pamiętaj o zaleceniach dotyczących karmienia, i prawidłowej obserwacji dziecka. Poprawnie wyleczona żółtaczka, w żaden sposób nie odbija się na zdrowiu dziecka, nie występuje w przyszłości w fizjologicznej postaci, oraz nie jest chorobą, a naturalną reakcją młodego organizmu, nieprzystosowanego w pełni do życia poza łonem matki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *